Czy sport jest ważny w życiu duchowym?

Wzmacniaj mięśnie i charakter - duchowość w sporcie

Uprawianie sportu to jedno z najbardziej ubogacających zajęć. Regularne bieganie, pływanie, nordic walking czy gry kontaktowe sprawiają, że nasze ciało jest silniejsze, bardziej odporne na choroby (nawet złamania), lepiej dotlenione. Nie musimy się obawiać raczej takich dolegliwości, jak cukrzyca, miażdżyca, nadciśnienie czy nawet mocna depresja. Ruch podnosi poziom endorfin - hormonów szczęścia a jeśli możemy poćwiczyć razem z przyjaciółmi, to wówczas szczęście jest podwójne. Ważne, by mieć jakąś swoją ulubioną dyscyplinę i czerpać radość z tego, co daje sport. A wiara? Czy ona ma z bieganiem, rowerem lub górami jakiś związek? Sport, oprócz zbawiennego wpływu na nasze ciało, ma drugą, ogromną zaletę. Choć dla niektórych bywa jak religia, religią nie jest. Mimo to wiara i sport mają wiele wspólnego. Mówi o tym ks. Dominik Chmielewski:

Według mnie uprawianie sportu jest jedną z koniecznych rzeczy. Oczywiście sport uczy, przede wszystkim, samodyscypliny, walki z samym sobą, kiedy mi się nic nie chce, kiedy jestem leniwy, kiedy jestem zmęczony. Kiedy muszę przezwyciężyć swoje słabości, kiedy chce mi się już odpuścić, bo już nie mogę, bo już mi się nie chce, bo to już jest za ciężkie, za trudne, jestem za bardzo zmęczony… Mimo wszystko chcę to pokonać, zrobić kolejną serię na siłowni, kolejny kilometr na bieganiu, kolejne pompki, kiedy już padam, kiedy już mi się kompletnie nic nie chce, ale daję z siebie wszystko, żeby pokonać samego siebie w kolejnym treningu, w kolejnej grze, w kolejnym meczu.
To buduje moją męskość, to buduje mój charakter, samodyscyplinę, którą potem mogę przerzucić na dyscyplinowanie wszystkich innych dziedzin mojego życia. Sport jest bardzo ważny dla mężczyzny.

Sport w Biblii - czy Ewangeliści pisali także o sporcie?

Wielu z nas dobrze zna Pismo Święte, zwłaszcza Ewangelię, której słuchamy w każdą niedzielę. Prawdopodobnie gdyby pojawił się fragment o antycznych zawodach czy ciekawych dyscyplinach sportowych, uprawianych w czasach Chrystusa i Apostołów, panowie by go wychwycili. W zasadzie jeden fragment z Ewangelii według św. Mateusza, mówiący o św. Piotrze, nawiązuje do piłki nożnej - a gdy wyszedł ku bramie… (Mt 26,71). Jest to raczej mocno naciągane skojarzenie. Biblia, która jest Dobrą Nowiną o Zbawieniu, nie mówi wprost o sporcie. Mówi natomiast o cierpliwości, wytrwałości, wstrzemięźliwości i uczciwości, które, zwłaszcza dla zawodowych sportowców, są niezbędne. Sport i religia mają dużo wspólnego. Bez wytrwałości nie ma wyników. Bez wstrzemięźliwości nie ma formy. Bez cierpliwości można zarzucić treningi po pierwszych, nieudanych zawodach. Mistrzem się nikt nie rodzi, mistrzem zostaje najwytrwalszy.

Sport a religia. Jak nie zrobić z ćwiczeń swojego bożka

Nasze pasje to coś, co pozytywnie nakręca na cały tydzień. Obcowanie z naturą w czasie jazdy na rowerze czy wspinaczki górskiej sprawia, że chce się nam żyć, dbać o siebie, nawet zarażać innych miłością do sportu. Wszystko jest super do momentu, kiedy dana dyscyplina, zamiast cieszyć, zaczyna nas pochłaniać, pożerać, wysysać pozytywną energię, kiedy staje się naszym bożkiem. Chorobliwe dbanie o sylwetkę może prowadzić do zaburzeń w naszym ciele i psychice. Tak było w przypadku znanych sportowców, dla których kariera i wyniki stały się bożkami. Czasem to dla trenerów czy władz państwa bardziej liczył się wynik niż człowiek. Część z nas pamięta NRDowskie sportsmenki, którym wstrzykiwano testosteron, by zwiększyć ich siłę. Nierzadko też musiały zachodzić w ciążę, by ich ciało miało więcej energii przed zawodami. Po zawodach ciąża była przerywana... Pamiętamy skoczka narciarskiego Svena Hannawalda i jego piękny czas zwycięstw, zakończony anoreksją i depresją. Wszystko, co nas niszczy nie jest warte poświęconego czasu. Religia i sport mają ze sobą wiele wspólnego - jeśli sport wzmacnia moje ciało, jak modlitwa pokrzepia duszę, mogę być spokojny o własną psycho-fizyczną kondycję. W chwili, kiedy zaczynam obumierać, czy to fizycznie czy duchowo, muszę się opamiętać i zrównoważyć poświęcony modlitwie i aktywności fizycznej czas. Muszę odwrócić się od mojego bożka i zwrócić do prawdziwego Boga.

Udostępnij