Modlę się, ale nie czuję, że Bóg mnie kocha. Co mam zrobić?

Nad pytaniem zawartym w tytule zastanawia się bardzo wielu katolików. Prawda jest taka, że jak wskazuje o. Tomasz Grabowski, nie ma na nie jednej dobrej odpowiedzi. Jest jednak kilka takich, które mogą bardzo pomóc. Przede wszystkim należy sobie uświadomić, że Pan Bóg jest kimś zupełnie innym od nas. Nie spełnia naszych oczekiwań ani fantazji. Ludziom wydaje się, że Stwórca powinien działać w taki, a nie inny sposób - tak, aby było im jak najlepiej. Dawać o swoim istnieniu znać tak, a nie inaczej. Jeżeli będziemy nawiązywać z nim więź w taki sposób, tworzymy Boga, który jest nam posłuszny. Jest to fałszywy obraz Pana Boga.

“Czy Bóg mnie kocha?”

Sytuacja jest taka sama w przypadku każdej innej relacji. Jeśli się w kimś zakochujemy, chcemy, aby spełniał nasze oczekiwania i fantazje. O. Tomasz Grabowski przypomina nam, że prawdziwy związek polega na tym, że ta osoba nie spełnia naszych fantazji i wyobrażeń, tylko jest kimś, kto jest sobą. Możemy wejść w kontakt z Bogiem, którego sobie wyobrażam, albo wejść w relację z Bogiem prawdziwym.

Drugi krok polega na zadaniu sobie pytania, czy stosunek do samego siebie przerzucam na Boga. Jeśli nie akceptujemy samego siebie, nie okazujemy sobie troski, miłości, wsparcia, zainteresowania, twierdzimy, że Bóg nas traktuje w dany sposób. W jaki sposób? W taki sam sposób, w jaki sami siebie traktujemy. Bardzo często zdarza się, że to co jest w nas negatywne, przerzucamy na Boga. W ten sposób powstaje fałszywy obraz Boga. Zanim obrazimy się na Niego, bo nam czegoś nie daje, warto zadać sobie pytanie, czy sami sobie to dajemy. Czy sami dajemy sobie wystarczającą ilość wsparcia i opieki?

O. Tomasz Grabowski mówi, że trzecia rzecz, jaką należy zrobić, to wiara. Dar wiary to umiejętność chodzenia w ciemności. Wiara nie jest pomyślnością, ani bycie z Bogiem za rękę. Wiara to chodzenie w ciemności. Mając ten dar mówimy Bogu “Działaj tak, jak uważasz za stosowne. Ja będę Ci posłuszny bez względu na to, dokąd mnie doprowadzisz. Ja przyjmuję Twoje słowo bez względu na to, jakie emocje ono we mnie rodzi. Ja Tobie ufam bez względu na to, co się w moim życiu dzieje. Ufam, że jesteś dobry i że stwarzasz okoliczności dla mojego dobra.” Przeżywanie wiary jako chodzenie w ciemności sprawia, że Bóg może się nam objawić. Nie oznacza to, że spełni wszystkie nasze wyobrażenia na jego temat. O. Tomasz Grabowski podkreśla, że dopiero dzięki chodzeniu w ciemności, czyli mówieniu Bogu “rób, jak chcesz, a ja jestem Tobie posłuszny i słucham Twojego słowa bez względu na okoliczności, które moje życie wypełniają” sprawia, że Bóg przychodzi do nas jako światło. W przeciwnym razie tworzymy sobie bożka, który ma wypełniać nasze fantazje i wyobrażenia.

Obecność Boga - wielki dar w życiu każdego chrześcijanina

Budowanie relacji z Panem Bogiem jest zadaniem każdego katolika. Dzięki temu wiemy, że Stwórca czuwa nad naszym życiem. Możemy się wtedy czuć bezpieczni, ponieważ wiemy, że Stwórca nigdy nas nie opuści.

Udostępnij