Niezwykle intymne przeżycie. Czyli po co nam Eucharystia

Niezwykle intymne przeżycie. Czyli po co nam Eucharystia

Spożywanie Ciała Chrystusa bez wiary jest trochę jak spożywanie pokarmu w woreczkach foliowych - nie odżywi. Msza Święta dopiero przyjęta z wiarą zaczyna działać w naszym umyśle, w naszym sercu. I bardzo powoli, i stopniowo powoduje przemianę. To jest przemiana tak niezauważalna, że wydaje nam się, że nic się nie dzieje. Ale dzieje się.

 

Nic na tym świecie nie jest w stanie nas do końca nasycić, nawet najwspanialszy i najbardziej bliski człowiek. Mamy w sobie wszczepione takie pragnienia, które może nasycić tylko Ten, który te pragnienia dał. I można chcieć się nasycić kolejnymi wakacjami, pasjami, relacjami międzyludzkimi. Często ludzie o tym mówią, że kiedy próbowali się nasycić relacjami z jakimiś osobami, które jawią się atrakcyjnie, ciekawie, to szybko się okazuje, że ta bliskość ich nie nasyca, że nawet najwspanialszy człowiek nie jest w stanie nas wypełnić.

 

Dlaczego Jezus mówi, że utrudzeni i obciążeni są szczęśliwi?

 

Kazanie z XVIII Niedzieli zwykłej B (5 sierpnia 2018) - o Miłości ściąganej z nieba

Udostępnij