Samotność. Jak sobie z nią radzić?

Nie mam nikogo, z kim mógłbym porozmawiać. Czym jest samotność?

Samotność to jeden ze stanów, który czasem towarzyszy każdemu z nas. Poczucie osamotnienia nie było obce nawet biblijnym bohaterom. Samotność w Biblii widzieliśmy najlepiej na przykładzie Hioba i Pana Jezusa, który modlił się w Ogrójcu przed Swoją Męką i Śmiercią. Skoro nawet Pan Bóg wie, czym jest samotność, to jakże nie miałaby być naszym udziałem? Niektóre osoby żyją samotnie z wyboru. Nie przeszkadza im to, że nie mają własnej rodziny. Z reguły jednak potrzebujemy czyjejś bliskości, nawet świadomości tego, że ktoś mi bliski istnieje, choćbyśmy mieli tylko telefoniczny kontakt. Jest przyjaciel, do którego mogę zadzwonić a on odbierze, wysłucha mnie, coś doradzi. To jest jedna z metod, jakiś sposób na samotność. Inna osoba zacznie śledzić portale randkowe i szukać swojej drugie połówki, jeszcze inna kupi sobie psa albo zacznie podróżować po świecie. Na odwieczne pytanie: jak pokonać samotność każdy ma swoją odpowiedź. Ale czy jest możliwe pokonanie jej na stałe? Czy ktoś napisał już bestseller pod tytułem: Samotność. Jak sobie radzić z tym stanem?

Odnaleźć sens w pozornej pustce. Czym może być dla człowieka samotność?

Poczucie osamotnienia może dopaść nas na różnych etapach życia. Pierwszy taki czas to okres dojrzewania, kiedy nikt mnie nie rozumie, dla nikogo się nie liczę, nie mam chłopaka/dziewczyny, jestem do bani. Na pewno pamiętamy, jak to było, że nasze bolączki rzutowały na wszystko dookoła i wydawało się nam, że jesteśmy zupełnie sami i ten świat nie jest dla nas. Sytuacja się zmienia, kiedy poznajemy przyszłego męża, żonę. Mimo codziennej obecności kogoś, kogo kochamy i kto kocha nas, po jakimś czasie widzimy, że w naszym sercu są takie obszary, w których nadal króluje samotność. Czasem powodują ją przywołanie w pamięci bliskich osób: zmarłych rodziców, dawnych przyjaciół. Chętnie byśmy wówczas zamknęli się na tydzień w domu, by się nad sobą rozczulić, poużalać i popłakać w poduszkę. Złudne uczucie totalnej samotności rozwiewa świadomość, że nigdy nie jesteśmy sami. Osamotnienie, jakie przeżywamy, może stać się początkiem niezwykłej i głębokiej relacji. Jak to możliwe? Tłumaczy br. Tomasz Mantyk OFMCap:

Samotność to jest bardzo trudny stan. Człowiek jest powołany do relacji i samotność jest w pewnym sensie zaprzeczeniem naszego człowieczeństwa. Myślę, że pierwsza rzeczą, która pomaga w tym, by sobie radzić z samotnością jest to, by zobaczyć, że jest to nieprawda, że nigdy nie jesteśmy absolutnie sami. Tylko czasem nie dostrzegamy osób, które są obok: mamy rodzinę, rodziców, którzy się o nas troszczą, mamy kolegów, przyjaciół. Czasami jest tak, że nie mamy tej jednej osoby, z którą chciałbym być, na przykład tej dziewczyny, z którą chciałbym spędzić życie albo tej jednej osoby, która mnie zrozumie. I to jest problem. Ale warto spojrzeć tak trzeźwo, całościowo, że to, że nie ma tej osoby, która by mnie doskonale rozumiała, nie znaczy, że nie mam nikogo. I pierwszy taki krok, żeby radzić sobie z samotnością, to jest dbać o te relacje, które mam. One nie są idealne, one nie są do końca takie, jakbym chciał, ale jeżeli dbam o te relacje, które mam, sam się rozwijam i otwieram się na perspektywę, by zbudować te relacje, których pragnę.
Również warto spojrzeć na to w ten sposób: nigdy nie jestem sam, bo zawsze jest Bóg, który jest ze mną. I moje doświadczenie samotności jest po to, bym odkrywał, że tylko Bóg w pełni zaspokoi moje serce. Tak naprawdę nawet jak spotkamy człowieka, który będzie myślał podobnie do nas, z którym będziemy nadawać na tych samych falach, to on nie zapełni w 100% potrzeby mojego serca. Jak pisał św. Augustyn: Niespokojne jest serce człowieka dopóki nie spocznie w Bogu. Tak naprawdę tylko Bóg jest ostateczną odpowiedzią na samotność człowieka.
Jak czujesz się samotny, jak masz to doświadczenie samotności, spróbuj się zatrzymać na chwilę, najpierw zobaczyć te relacje, które masz, nawet, jak to jest bardzo niewiele. Zacznij od tego, co masz. Jak zaczniesz od tego, co masz, to to cię doprowadzi do tego, co chciałbyś mieć.

Udostępnij